!

Obserwuj Mnie

Co z tym dopingiem?



By  Mariusz Lutka     kwietnia 13, 2016     
Jak to jest z tym zakłamaniem odnośnie dopingu? Chce się troszeczkę na ten temat wypowiedzieć, ponieważ straszny jest teraz nacisk na to,  w szczególności, że nikt nie zastanawia się odnośnie innych rozwiązań samego faktu brania, i zarzekania się prawdy. Najważniejsze w tym wszystkim, jest chyba to, że ludzie za bardzo ingeruje w życie innych osób, zamiast akceptować to co się dzieje. Za dużo tego doszukiwania się, widzimy fajnie wyglądającą osobę, i zamiast wychodzić z założenia, że to faktycznie jest możliwe, to pierwsza nasza myśl nakierowuje Nas na oszustwo, ...więc po co mam do czegoś dążyć, skoro i tak tego nie osiągnę...., no bo przecież ja oszukiwać nie chce, moja natura taka nie jest....

Dlaczego po prostu dana osoba, nie przyzna się do swoich czynów?

Znamy mentalność ludzi, w szczególności tych młodszych, jeżeli powiesz komuś, że coś bierzesz, to dany osobnik, również będzie chciał naśladować swoich "bohaterów", i tu nie będzie, żadnego przygotowania, taki młody osobnik z dnia na dzień będzie chciał wejść w ten styl życia, nie przejmując się konsekwencjami, nie sprawdzając swoich możliwości na treningu, bo po co? .. po co tracić czas, Jak można w szybki sposób stać się odzwierciedleniem osoby którą naśladujemy... jaka później nienawiść pojawiłaby się, gdyby nie poszło wszystko po myśli, osoby która podąża śladami swojego mentora, no bo do kogo można mieć pretensje, odnośnie niedoinformowania. Bez względu na sytuacje, zawsze znajdą się jakieś problemy, powie.... źle, nie powie, jeszcze gorzej. 


Stereotypowe myślenie. 

Sama w sobie osoba trenująca jest gorzej postrzegana wśród większości, bo przecież rozwój intelektualny nie może iść w parze z rozwojem fizycznym, otoczenie niedoinformowane wychodzi z założenia, że same suplementy są diabelskim produktem i często sterydami nazywają właśnie suplementy. Jak płytkie musi być myślenie takich ludzi, ludzi dla których siedzenie, i akceptowania swojego życia to norma codzienności, każdy dzień zbudowany na tych samych zasadach, bez konieczności ulepszenia. Nie mają świadomości, że właśnie sport, rozwija charakter i intelektualne podejście. Rasowy sportowiec, często utożsamiany z karkiem który nawet nie ma nic wspólnego z treningiem, po prostu waga jest wyższa niż powinna, a niedoinformowany "Janusz" wciska swojej kobiecie brednie związane z siłowniami, żeby samemu się nie ośmieszyć, będąc porównywany do większego od siebie. Więc w takich aspektach czasem lepiej siedzieć cicho ...


Kanał mający na celu wyjawienie prawdy.

Sama w sobie koncepcja kanału była całkiem ciekawa, tylko w późniejszych etapach pojawiło się za dużo negatywnych emocji, to było w pewnym sensie nakierowywanie odbiorców na fakt, że nie mają szans dojść do swojego wymarzonego celu. Przez takie podejście, prawdopodobnie duża ilość osób zrezygnowała już na samym starcie, bo to tak, jakby na STARCIE, powiedzieć komuś... po co biegniesz, i tak nie ma celu. 

Większość dopiero zaczyna, i chce usłyszeć, ...,,możesz osiągnąć wszystko" ... początkujące osoby są jak dzieci, które mówią swojej matce "chce zostać prezydentem" .. prawdopodobną odpowiedzią będzie .. "jak będziesz duży to zostaniesz.. będziesz super przywódcą" ... i takie dziecko żyje ze świadomością rozwoju, szczęśliwe .. bo ma nadzieje..., i z czasem uświadomi sobie realia funkcjonowania całej tej machiny, nie można mu powiedzieć ... "nigdy nie zostaniesz tym i tym, bo trzeba oszukiwać, kraść itd ..." to zaburzy cały świat danej osoby, czy w tym przypadku matka jest zła w stosunku do swojego dziecka? . Gdyby przed narodzinami powiedzieli Ci, jaki będzie świat, jak okrutni i zakłamani będą ludzie też byś zrezygnował z możliwości życia? 

Zamiast doszukiwać się prawdy u innych zacznijmy tworzyć swoje własne życie, oparte na naszych decyzjach, bądźmy swoimi własnymi bohaterami, bądźmy wdzięczni, że ktoś daje nam nadziej, może i jest złudna, ale zawsze to lepsze od wpajania nam, że jesteśmy tylko marną szarą plamą, której zadaniem jest żyć byleby przeżyć ... Idźmy przez życie z uśmiechem na twarzy, ze świadomością, że możemy osiągnąć wszystko.

Jesteś istotą stworzoną przez Boga, nie potrzebujesz dopingu, nie potrzebujesz się wzmacniać, udowodnij to, nie podążaj cudzymi ścieżkami, twórz własne.







Mariusz Lutka

Jeżeli jesteś zadowolony z przeczytanego artykułu, podziel się nim ze znajomymi. Dziękuję!

1 komentarz:

  1. Ja akurat jestem stworzony przez ojca i matkę a nie przez boga :D

    OdpowiedzUsuń


Google+ Followers

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Translate