!

Obserwuj Mnie

Apetyt rośnie w miarę jedzenia



By  Mariusz Lutka     grudnia 22, 2014     

Wypadałoby wdrążyć się bardziej w tematy dietetyki, pierwszą sprawą jaką chce poruszyć jest problem z jedzeniem, chodzi tu o zapotrzebowanie którego nie jesteśmy w stanie wcisnąć. Chcemy nabrać masy mięśniowej, a to co zjadamy jest skromne z tego powodu, że nie dajemy rady więcej zjeść. Rozwiązanie jest proste, przynajmniej u większości przypadków. Jest takie powiedzenie, apetyt rośnie w miarę jedzenia .. tu nie chodzi o to, że zjemy sporo i dlatego, że dużo zjedliśmy będziemy w stanie zjeść jeszcze więcej, to jest absurd, bo takie coś jedynie doprowadzić może do przejedzenia. Chodzi tu mianowicie o
rozporządzanie czasem, jeżeli wstaniemy o 7.00 RANO, zjemy fajne śniadanie, nie ciasteczko ... tylko śniadanie bogate w tłuszcze, węglowodany oraz białka. Przykładowo, płatki owsiane z bakaliami i owocami, do tego sok z wyciśniętej pomarańczy z miętą i do tego jeszcze plasterek cytryny. Jeżeli z samego rana zaczniemy od takiego posiłku to w późniejszym okresie dnia będziemy wyczuwać jedynie niedosyt, czyli kolejny posiłek zjemy bez najmniejszego problemu. Natomiast w przypadku osoby która wstaje o godzinie 12 .. pierwsze co robi to siada do komputera, odchodzi o godzinie 14 .. to nawet nie będzie czuła potrzeby jedzenia, a jak ma zjeść ten sam posiłek mając polowe dnia mniej ? Więc najlepsza rada jaką mogę dać, to wstać rano i rozpocząć dzień od pełnowartościowego śniadania, a reszta pójdzie z górki. Tak samo jest w życiu, czym więcej robisz, tym więcej chcesz robić, nie ma czegoś takiego jak "nie mam czasu" tylko robisz, a gdy się rozleniwisz.. leżysz, dochodzi do sytuacji, że nic Ci się nie chce. Twoje możliwości się zmniejszają. Natomiast gdy się rozpędzisz ... możesz podbić cały świat.

Mariusz Lutka

Jeżeli jesteś zadowolony z przeczytanego artykułu, podziel się nim ze znajomymi. Dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Google+ Followers

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Translate