!

Obserwuj Mnie

Nikt nie chce słuchać, choć krzyczę o pomoc



By  Mariusz Lutka     marca 07, 2015     

W chwilach jak ta, żałuje, że istnieję, Nikt nie chce słuchać, choć krzyczę o pomoc. W chwilach jak ta, chciałbym odpuścić, otworzyć okno, uwolnić się by wreszcie móc być sobą. 

Ale pojawiasz się Ty, Stoisz przede mną, próbujesz zrobić ze mnie głupca, zabrać to, co we mnie najlepsze, tak jesteś Ty, próbujesz się mnie pozbyć, dokopać, kiedy leżę, ale to mnie już nie powstrzyma, nie.

Jak to jest wiedzieć, że mnie to nie obchodzi? Że Twoje słowa nic
nie znaczą? Wstanę kiedy Ty upadniesz. Jak to jest wiedzieć, że jestem do tego zdolny? Zdolny do rzeczy, których się nie spodziewasz. 

Nie mów mi, że nie jestem na tyle dobry, nie próbuj mnie pogrążyć, bo wstanę, a Ty będziesz skończony, dałeś mi iskrę, za każdym razem, gdy przechodziłeś obok stoję twardo na ziemi i nie upadnę.

Nigdy więcej, teraz jestem nieugięty, nigdy więcej, teraz jestem nieugięty!

W chwilach jak ta, zbieram odłamki, szukam powodów, by nie widzieć duszy, w chwilach jak ta, wolałbym nie odzywać się do nikogo, chcę iść do przodu, podnieść się samemu.

Ale pojawiasz się Ty, stoisz przede mną, próbując zrobić ze mnie głupca, zabrać to, co we mnie najlepsze, tak, jesteś Ty, próbujesz się mnie pozbyć, dokopać, kiedy leżę, ale to mnie już nie powstrzyma, nie

Jak to jest wiedzieć, że mnie to nie obchodzi, że Twoje słowa nic nie znaczą, wstanę, kiedy Ty upadniesz, jak to jest wiedzieć, że jestem do tego zdolny? Zdolny do rzeczy, których się nie spodziewasz.

Nie mów mi, że nie jestem na tyle dobry, nie próbuj mnie pogrążyć, bo wstanę, a Ty będziesz skończony, dałeś mi iskrę, za każdym razem, gdy przechodziłeś obok stoję twardo na ziemi i nie upadnę.

Nigdy więcej, teraz jestem nieugięty, nigdy więcej, teraz jestem nieugięty!

Pamiętam, jak mnie sprawdzali, gdy byłem mały, bo tam, gdzie żyliśmy nigdy nie było łatwo, wierz mi, ale to nie tłumaczy naszego postępowania, nie mogłem znieść tego, że nie byłem akceptowany, tyle łez walałem będąc załamany Ale jeśli bym się zmienił, nikt się nie sprzeciwił, jednak nic się nie zmieniło, nadal czułem się odrzucony, upokorzenie kogoś jest ciosem poniżej pasa, coś co wychodzi, również wraca, jak jojo. Chciałbym móc zatrzymać czas, jak na fotografii, ale stoję silny, wracając na miejsce jak w pogo.


Nie mów mi, że nie jestem na tyle dobry, nie próbuj mnie pogrążyć, bo wstanę, a Ty będziesz skończony, dałeś mi iskrę, za każdym razem, gdy przechodziłeś obok stoję twardo na ziemi i nie upadnę.

Nigdy więcej, teraz jestem nieugięty, nigdy więcej, teraz jestem nieugięty!


Tekst z utworu: 












































Mariusz Lutka

Jeżeli jesteś zadowolony z przeczytanego artykułu, podziel się nim ze znajomymi. Dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Google+ Followers

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Translate